piątek, 2 października 2015

Kobiety, które kochają za bardzo - przyczyny

Kobiety, które kochają za bardzo - przyczyny


Autor: żuraw


E. Fromm w książce„O sztuce miłości” uważa, że jeśli człowiek potrafi kochać w sposób produktywny, kocha również samego siebie; jeśli potrafi kochać tylko innych, nie potrafi kochać w ogóle.


Dla wielu kobiet miłość oznacza cierpienie i ból. To nic, że związek z mężczyzną narusza ich równowagę emo­cjonalną i integralność osobowości, ich zdrowie i bezpieczeństwo. Krytykują jego zachowanie i postawy, ale też myślą, że dla nich na pewno zechce się zmienić, jeśli tylko będą atrakcyjne i czułe. Wciąż rozgrzeszają go ze złych humorów i przy­krości,, które im sprawia, wybuchów zło­ści, braku czułości i zrozumienia, egoiz­mu, itp. Z przyjaciółmi rozmawiają tylko o nim - o jego myślach, uczuciach, po­trzebach. W skrajnych przypadkach po­zwalają na psychiczne i fizyczne znęcanie się nad nimi. Winą za to obarczają sie­bie. To ich wina, że ten, którego tak ko­chają, jest niezadowolony. Obwiniając siebie o wszystko, nic tracą nadziei: trze­ba jedynie wpaść na to, co się robi „nie tak" i skorygować swoje zachowanie, a on znowu będzie nimi zainteresowany. Przedstawiony tu obraz kochającej kobiety nie ma nic wspólnego z miłością. Jest ra­czej obsesją nazywaną miłością.

Bazą obsesyjnej miłości jest lęk - lęk przed samotnością, lęk przed byciem niekochanym i niedocenianym, lęk przed lekceważeniem, opuszczeniem, a nawet zagładą. Komponentą takiej miłości jest nadzieja, że mężczyzna uśmierzy nasze lęki. Niestety, lęki - a wraz z nimi obsesje - pogłębiają się. W końcu darzenie miło­ścią po to, aby ją otrzymać w zamian, przeistacza się w główną siłę napędową naszego życia. A skoro nasza strategia nie przynosi efektów, próbujemy jeszcze raz, kochamy jeszcze mocniej, i tak za­czynamy kochać za bardzo. W zamian nie dostajemy nic. Spotyka nas coraz większa obojętność i chłód ze strony naszego wy­branego. My jednak - wbrew zdrowemu rozsądkowi - brniemy w ten układ dalej. I to ze świadomością, że takie podporządkowanie drugiemu człowiekowi ruj­nuje nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. Wiedząc o destrukcyjności takiego związ­ku, nie potrafimy odejść. Dlaczego tak trudno zostawić nam partnera, który wpędza nas w ten bolesny „taniec"? Ko­chamy za bardzo, ponieważ w ten sposób chcemy pokonać nasze lęki, cier­pienia i napady bezsilnej złości z okresu dzieciństwa.

Kochanie za bardzo nie jest skłonno­ścią przypadkową. Jest wypadkową wy­chowania kobiety w konkretnym społe­czeństwie i konkretnej, toksycznej rodzi­nie. Wszystkie niezdrowe, toksyczne ro­dziny mają jedną cechę wspólną: milcze­nie wynikające z nieumiejętności rozma­wiania i słuchania siebie nawzajem - szczególnie w sprawach najbardziej istot­nych. Mówi się w takiej rodzinie o wszy­stkim, co nieistotne. Natomiast tabu jest temat o nieprawidłowościach jej funkcjo­nowania. W takiej rodzinie wszyscy szty­wno odgrywają swoje role, komunikując się tylko kwestiami tym rolom przypisa­nymi. Nikt nie mówi, co czuje, co myśli, co mu brak. Natomiast wszyscy recytują teksty pasujące do tego, co mówią inni. Emocjonalne kalectwo takiej rodziny rośnie, a każdy z jej członków przestaje wierzyć w siebie. W ten sposób nie wy­kształcają się w nas elementarne narzę­dzia radzenia sobie z życiem, z ludźmi, z sytuacjami – z problemami.


żuraw

www.hamer369.blogspot.com
www.rowerempokraju.blogspot.com
www.hamer.pinger.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Kochanie za bardzo - podstępny nałóg

Kochanie za bardzo - podstępny nałóg


Autor: żuraw


Kiedy miłość staje się nałogiem mającym zrekompensować deficyt uczuć z okresu dzieciństwa, wówczas kochamy drugiego człowieka za bardzo. Jaka jest taka miłość?


Kobiety, które kochają za bardzo, nie potrafią odrzucić człowieka czy ukła­du zagrażającego i szkodliwego dla siebie. Nie potrafią uwzględnić własnego dobra, nie mając możliwości realnej oceny sytua­cji. Kobiety takie nie ufają swoim uczu­ciom, a jeśli już się nimi posługują, to po to, by same siebie oszukiwać. Pozbawione mechanizmów obronnych i umiejętności posługiwania się nimi jak tarczą obronną, wikłają się w niebezpieczne i dramatyczne związki, od których uciekłby normalny człowiek. Ko­bieta płaci za to olbrzymimi kosztami emocjonalnymi. Próbując zerwać toksy­czny związek, odciąć się od źródła niedoli, czuje ból związany ze znanym z lat dzie­cinnych wrażeniem pustki i grozą osamot­nienia. Desperacka chęć życia z mężczyz­ną sprowadza się do dreszczu nadziei na odzyskanie uczuć i aprobaty, których nam w dzieciństwie poskąpiono.

Tak więc kobiety kochające za bardzo unikają mężczyzn, którym zależy na tym, by były szczęśliwe, zadowolone, spokojne i mogły się realizować. Taki spokojny i rozumiejący mężczyzna nie przyprawi o kołatanie serca, ucisku w gardle i skur­czów w żołądku, które kobieta kochająca za bardzo zwykła nazywać miłością. Nie obdarzy tak ożywczym, tak elektryzują­cym dramatem i napięciem. Nie zada fizycznego bólu, nie ukarze za niedoskonałość kobiecej natury.

Kobieta wychowana w zdrowej rodzi­nie nie jest oswojona z walką o zainteresowanie bliskich i związanym z tym cierpie­niem. Jeśli spotka mężczyznę, który sta­nowi dla niej źródło niepokoju, rozczaro­wania, gniewu, zazdrości czy jakiegokol­wiek dyskomfortu psychicznego, uznaje go za kogoś dla siebie niewłaściwego. Ucieka od takiego mężczyzny natychmiast. W mężczyźnie szuka natomiast zrozu­mienia, współdziałania, szczerości, uczci­wości i wzajemnej dbałości. Tylko w ta­kim związku czuje się dobrze, bo taka by­ła jej rodzina z relacjami bliskości i wzajemnej dbałości i troski.

Kochanie za bardzo - choć tak bolesne i rozczarowujące - jest udziałem nie tyl­ko kobiet, ale i mężczyzn. W ten nałóg popadają oni z analogicznych, jak kobie­ty, powodów. Przeważnie jednak emocjo­nalne okaleczenie w dzieciństwie wywołuje u mężczyzn tendencje do chorej mi­łości o innym obrazie, niż w przypadku kobiet. Z powodu współdziałania czynni­ków kulturowych i biologicznych męż­czyźni kompensują swoje emocjonalne kalectwo bardziej bezosobowo i zewnę­trznie, a nie - intymnie. Obsesyjnie zajmują się pracą, sportem lub innym hob­by. W skrajnych przypadkach bywają agresywni w swoich zachowaniach zarówno fizycznie, jak i psychicznie. W ten sposób próbują zwrócić na siebie uwagę bliskich i otoczenia, rekompensując deficyty uczuć z okresu swojego dzieciństwa. Kobiety natomiast rzucają się w związek, często właśnie z emocjonalnym kaleką, z jakże złudnym przekonaniem, że jak się postarają i będą kochać doskonale, to w zamian dostaną to, czego nie dane im było doświadczyć w dzieciństwie – miłość, poczucie bliskości i bezpieczeństwa.

Wszystkim kobietom życzę wolności od nawyku brania na siebie winy i wstydu tych, na których niedojrzałość, nikczemność i okrucieństwo przymykają oczy, by móc ich kochać mimo wszystko oraz pa­mięci o tym, że innych nie można zmie­nić - można zmienić tylko siebie.


http://www.hamer369.blogspot.com

http://www.rowerempokraju.blogspot.com

http://www.hamer.pinger.pl/

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Wpływ leków neuroleptycznych na organizm człowieka

wpływ leków neuroleptycznych na organizm człowieka


Autor: a.s


Artykuł mówiący o silnym działaniu leków przeciwpsychotycznych na organizm człowieka, który zmuszony jest do przewlekłego ich stosowania.


*

Wielu jest ludzi, dla których stosowanie leków nie jest obce. Widać to zwłaszcza po kolejkach które są w aptekach,gdzie ludzie pragną kupić na przykład leki na przeziębienie i grypę, czy na nadciśnienie. W końcu jest też mnóstwo osób stosujących wiele rodzajów leków neuroleptycznych, które są nieraz nieodzownym elementem terapii w wielu schorzeniach psychiatrycznych. Jednak czy takie osoby zdają sobie sprawę z tego jaki niekorzystny wpływ wywierają takie leki? Pacjent, który ściśle stosuje się do zaleceń lekarza nie zawsze zdaje sobie sprawę ze szkodliwości leku, którego zażywa, chyba że przeczyta ulotkę informacyjną, której jest napisane zarówno o działaniach korzystnych jak i niepożądanych. Oczywiście w dzisiejszych czasach bardzo rozwinęła się farmacja, są leki bezpieczniejsze. Jednak nie oznacza to, że takie ich zażywanie jest w stu procentach korzystne.

**

Najgorszym zaburzeniem, a właściwie przewlekłą chorobą układu nerwowego jest uzależnienie. Można sobie jedynie wyobrazić co czuje człowiek, który po paru latach przyjmowania danego leku uzależniającego nagle ten środek farmakologiczny odstawia, gdyż czuje się powiedzmy zdrowy. Nie można przerwać leczenia takim lekiem, a jak już czujemy się lepiej, to powinno się to skonsultować z lekarzem aby zadecydować o zmniejszeniu dawki leku. Prostym przykładem może być osoba, która odstawiając bardzo toksyczny neuroleptyk jakim jest Tegretol ma objawy odstawienne. W zależności od odporności organizmu wyróżnia się różne ich lokalizacje. Przeważnie są to silne bóle i zawroty głowy, mdłości, wymioty, a także nierzadko nawroty danej choroby neurologicznej czy psychiatrycznej. Może wystąpić głęboka depresja, lęk a nawet fobia(paniczny lęk), niektóre objawy somatyczne i wegetatywne: problemy z oddychaniem, oddawaniem moczu i wiele innych niekorzystnych symptomów. Czasami jest tak że dany lek przeciwpsychotyczny wywołuje tak zwany: ZŁOŚLIWY ZESPÓŁ NEUROLEPTYCZNY, którego objawy mogą występować po odstawieniu leku, bądź na początku leczenia danym neuroleptykiem. Jednak jest to zależne od organizmu pacjenta jak i tendencji do zachorowania na taki zespół. Całe szczęście występuje on bardzo rzadko a objawem zespołu jest między innymi uszkodzenie mięśni, nerek i wątroby. Badanie wstępne opiera się na wynikach laboratoryjnych, które mają potwierdzić, czy dany pacjent ma takie schorzenie. Są to badania krwi i moczu, do których należy poziom mocznika i kreatyniny, odpowiedzialnych za prawidłowe funkcjonowanie nerek, Aspat, Alat –próby wątrobowe.

***

Wiele jest różnych uzależnień od neuroleptyków, gdzie ludzie nie mogąc ich odstawić biorą je nie raz do końca życia. Jednak dobrze jest mieć świadomość takiego mechanizmu choroby, którą nazywa się w języku potocznym LEKOMANIĄ. Pacjenci zażywając duże dawki leków trafiają do szpitala i to przeważnie nie z powodu choroby podstawowej, ale wywołanej przez uzależnienie. Istnieją również grupy antypsychiatryczne, które nie akceptują wprowadzania leków uzależniających. Jednak czy ludziom chorym na przykład na głęboką psychozę pomogłoby cokolwiek poza leczeniem farmakologicznym? Rzecz jasna można wdrożyć psychoterapię, ale chory, który nie ma żadnej świadomości swojego bytu, żyje w świecie zupełnie nierealnym, wyobcowanym nie będzie w stanie brać udziału w rozmowie z terapeutą. To jest zupełnie inny świat w jakim taki pacjent się znajduje. Moim zdaniem próba wdrożenia czegoś, co jest nie do końca skuteczne nie ma żadnego sensu a dążenie do doskonałości ludzi praktycznie nieświadomych nigdy nie znajdzie miejsca w antypsychiatrii, zaś lekomania będzie zawsze poważnym problemem społecznym.


a.s

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Elektroniczny papieros - droga do zdrowszego palenia.

Elektroniczny papieros - droga do zdrowszego palenia.


Autor: fanta001


E-papierosy jako alternatywa dla papierosów tradycyjnych. W tym artykule będę chciał pokazać wyższość e-papierosa na papierosem elektronicznym.


Co to jest elektroniczny papieros i czym się różni od papierosa tradycyjnego, nazywany również analogowym.

Elektroniczny papieros jest urządzeniem elektrycznym, które dostarcza człowiekowi nikotynę do organizmu, jednakże NIE WYTWARZAJĄCYM substancji smolistych ani rakotwórczych. E-papierosa nie palimy a inhalujemy się nim. Najczęściej e-papieros kształtem przypomina zwykłego papierosa analogowego ale można spotkać również e-papierosy o zupełnie innych kształtach.

Widzimy więc już pierwszą najważniejszą różnicę, e-papieros nie dostarcza do organizmu substancji smolistych ani rakotwórczych. To chyba rzecz najważniejsza ale oczywiście nie jedyna. Przyjrzyjmy się bliżej działaniu e-papierosa.

Dlaczego e-papieros nie śmierdzi? E-papieros może wydzielać jedynie zapach aromatu w zależności od tego jaki mamy wkład w naszym e-papierosie. Może to być bardzo delikatny zapach mięty bądź czekolady itp. E-papieros nie wydziela dymu lecz mgłę w skład której wchodzi: kilka mikrogramów nikotyny, glikolu propylenowego, wody, alkoholu i nieszkodliwych substancji zapachowych. Papierosy analogowe śmierdzą. Nasze ubrania przechodzą smrodem i czuć od nas ten nieprzyjemny zapach. Paląc e-papierosa minutę przed ważnym spotkanie, nie musimy się obawiać że pójdziemy i nasz rozmówca zrazi się do nas przez zapach. W naszej wojnie e-papieros kontra papieros tradycyjny mamy więc 2-0.

Idąc dalej, pomyślmy na co palacze zwracają jeszcze uwagę. Są nimi niestety pieniądze, a papierosy tradycyjne kosztują dużo. A jakie są koszty palenia e-papierosa. Kupując zestaw który najczęściej skład się z 2 papierosów zapłacimy za niego około 150 pln, np. Ego Kamikaze, (opisy modeli e-papierosów dostępne są na Świat E-Papierosy Forum do tego trzeba doliczyć płyn do napełniania czyli około 50-80pln na miesiąc. Czyli na start wydajemy 200-250 pln. Paląc jedną paczkę dziennie papierosów analogowych mamy 30x9 pln (średnia cena paczki papierosów) wychodzi 270 pln. E-palacz w kolejnym miesiącu wyda już tylko kwotę przeznaczoną na liquid czyli płyn, palacz analogowy ponownie 270. Oczywiście e-papierosy się psują ale

1. Mają gwarancję - najczęściej 3 miesiące.

2. Ceny cały czas spadają zarówno e-papierosów jak i płynów.

Rachunek wychodzi więc prosty. Palenie e-papierosów jest dużo tańsze. Wynik naszego testu to 3-0.

Kolejna sprawa to smaki liquidów i papierosów analogowych. Jeżeli chodzi o e-papierosy to smaków mamy już setki więc każdy znajdzie coś dla siebie, od smaków stricte tytoniowych poprzez słodkie i owocowe. Papierosy analogowe to tytoniowe oraz miętowe i mięto-podobne. Wynik? 4-0 oczywiście.

Ostatnia ale również dość istotna sprawa. Po wejściu ustawy antynikotynowe zabrania się palić papierosy tradycyjne w miejscach publicznych. Ustawa jednak nie dotyczy e-papierosów. Oczywiście może zdarzyć się w jakimś lokalu że ktoś zwróci uwagę ale mi do tej pory się to nie przytrafiło.

Finał naszego testu to 5-0. Odpowiedź jest prosta. Wybór e-papierosa jest lepszy patrząc na to z wielu punktów widzenia.

Więcej informacji na temat wyboru pierwszego e-papierosa na E-Papierosy Forum


fanta001

Elektroniczne Papierosy Forum

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Dorosłe dzieci alkoholików

Dorosłe dzieci alkoholików


Autor: Keira


Alkoholizm rodzica źródłem niepowodzeń dziecka w okresie dorosłości. Jak się okazuje Dorosłe Dzieci Alkoholików przez całe późniejsze życie borykają się z problemami jakie nosi za sobą to piętno.


Alkoholizm rodzica ma wpływ na dorosłe życie jego dziecka : jego zdrowie i dalsze życie. Jest to choroba i jej wystąpienie diagnozuje jedynie lekarz. Jak się okazuje Dorosłe Dzieci Alkoholików przez całe późniejsze życie borykają się z problemami jakie nosi za sobą to piętno. Począwszy od zmian klinicznych zakańczając na problemach adaptacji społecznej w nowym środowisku, czego wynikiem są problemy emocjonalne i zaburzenia zachowania, charakterystyczne szczególnie dla wieku młodzieńczego, aż do czasu sięgnięcia samemu po alkohol wraz z nadejściem dorosłości, do, której przecież dzieci te nie są zupełnie przygotowane psychicznie, co sprawia ,że nawet drobne niepowodzenia stają się dla nich ścianą nie do przebicia.

Okazuje się ,że potrzeba było 20 lat, by dzieci alkoholików stały się odrębną grupą ryzyka, i aby zauważono,że ta społeczność wymaga szczególnej opieki i powinna stać się obiektem zainteresowania naukowców, psychologów i klinicystów. Dziś na szczęście wiadomo, jak pomagać tym, którzy są zagubieni i w którym miejscu szukać pomocy, by nie przegrać swojego życia , gdzie po jednej stronie lustra jest osoba a po drugiej alkohol.

Chcąc mówić o dorosłych dzieciach alkoholików nie sposób nie skoncentrować się na ich dzieciństwie i warunkach w jakich dorastały, bowiem to właśnie ten okres w ich rozwoju miał duży wpływ na to, jak ukształtowała się ich osobowość i psychiczność. Nieprawidłowe funkcjonowanie rodziny dysfunkcyjnej , jaką jest rodzina dotknięta choroba alkoholową zupełnie zmienia relacje rodzinne:matka przestaje pełnić swoje funkcje w rodzinie przypisane jej z racji rodzicielstwa, często ciężar obowiązków domowych przechodzi na starsze rodzeństwo, również forma zarobkowania jest zepchnięta na plan zajęć potomstwa, co prowadzi często do konfliktów młodzieży i dzieci z prawem. Ten czynnik rodzinny jest powodem zaburzenia prawidłowego rozwoju psychicznego potomstwa a także jest źródłem stresu. Takie dziecko w sposób upośledzony funkcjonuje w społeczeństwie, zarówno w formie ostrej jak i chronicznej co przejawia się nadpobudliwością w wieku dorosłym.

Kolejnym ważnym czynnikiem jaki wpływa na niepowodzenia życiowe dzieci alkoholików są te elementy , które zostają przekazane w genetycznie. Przede wszystkim są to te cechy osobowości, które stanowią predyspozycje do tego by sięgać po alkohol. I tak, można oczekiwać ,że dzieci alkoholików będą się różnic od dzieci nie alkoholików podstawowymi cechami osobowościowymi. Do tych kategorii osobowości zalicza się np. neurotyzm, czyli tendencje do negatywnych stanów emocjonalnych takich jak przezywanie depresji czy lęku.

Dzieci alkoholików bez wątpienia stanowią zatem grupę podwyższonego ryzyka rozwinięcia się u nich nałogu alkoholowego. I tak okazuje się,że w porównaniu z dziećmi nie alkoholików , potomstwo osób z choroba alkoholową jest od 2 do 10 razy bardziej narażone na wejście do nałogu. Dodatkowo w jednej ze swych publikacji Schuckit i Kuscher stwierdzili,że dzieci alkoholików są zagrożone zaburzeniami lękowymi i depresją, co utrudnia im właściwe funkcjonowanie w społeczeństwie. Osoby takie w dorosłym życiu są trudnymi partnerami , gdyż mają problemy z właściwym wyrazem emocji , co często zakłóca ich relacje interpersonalne, łamią przez to często prawo, popadają łatwo w konflikty, co z kolei wiąże się z gorszym funkcjonowaniem społecznym i zawodowym.


Justyna Wrzochul Netkobiety - eksperckie forum dla kobiet

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.