czwartek, 31 stycznia 2019

Schizofrenia

Schizofrenia


Autor: psychoterapeuta


Często mówimy, że ktoś jest szalony albo psychiczny. Używamy takiego stwierdzenia w kontekście żartu w gronie przyjaciół lub tez, gdy idziemy ulicą i widzimy człowieka mruczącego do siebie pod nosem.


Myśli czy zachowania ludzi zaburzonych psychicznie mogą nas od nich separować, ponieważ nie rozumiemy, a tym samym boimy się ich. Dla początkujących terapeutów praca z psychotycznymi pacjentami może być przerażająca i przytłaczająca. Doświadczenie bycia z osobą psychotyczną może wywoływać lęk i przerażenie. Najczęstszy typ zaburzenia to schizofrenia.
Termin psychoza odnosi się do psychicznego zaburzenia, w którym istnieje częściowe lub całkowite wycofanie z rzeczywistości. Psychoza w rzeczywistości może przyjmować różne formy. Dwa najbardziej zauważalne objawy to urojenia, które są utrwalonymi, fałszywymi przekonaniami utrzymywanymi przez osobę, które nie poddają się korekcie oraz halucynacje, które są zmysłowymi doświadczeniami, sprawiającymi, ze osoba chora widzi, słyszy lub czuje rzeczy, które nie mają podstawy w rzeczywistości. Nawet, gdy psychotyk nie ma urojeń w danej chwili, jego zdolność do oceny rzeczywistości jest ciężko upośledzona. Osoby doświadczają epizodu psychotycznego i jeszcze często cierpią na inne zaburzenia psychiczne. Większość zaburzeń da się leczyć. Psychoterapia jest sposobem leczenia wielu zaburzeń. Specjalista - psychoterapeuta może wspomagać pacjenta podczas leczenia schizofrenii.

Schizofrenia dotyka ludzi ze wszystkich kręgów społecznych. Nie ma pewności, co do jej przyczyn, nie da się jej zapobiec i nie ma też stu procent sukcesów w leczeniu. Człowiek ze schizofrenią nie potrafi pozostać spójnym w kontakcie z rzeczywistością. Odbierana jest przez niego jako bolesna walka o emocjonalne przetrwanie.
Trwa ciągły spór czy ważniejsze są geny czy wychowanie jako przyczyna schizofrenii, to jednak wszyscy skłaniają się ku temu, iż biologiczna podatność jest rdzeniem zaburzeń z kręgu schizofrenii. Jeśli nie ma dziedzicznej skłonności, same społeczne i psychologiczne czynniki nie są w stanie wywołać schizofrenii.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Depresja poporodowa. Co to właściwie jest?

Depresja poporodowa. Co to właściwie jest?


Autor: Marcin1984


Wiele się słyszy, że kobiety po porodzie mają kiepskie samopoczucie, nie chcą zajmować się swoim nowonarodzonym dzieckiem. Taki stan określany jest jako depresja poporodowa. Portal Familie.pl odkrywa tajemnicę tego zjawiska.


- Długo czekaliśmy na dziecko, w końcu się udało i zaszłam w ciążę - powiedziała nam Kasia, młoda mama z Barczewa. - Bardzo się cieszyłam, że będę miała dziecko. Z czasem jednak radość przeradzała się w stres, że życie już nie będzie takie jak dawniej, że skończą się wyjścia z domu, że nie będzie można już nic zrobić tylko dla siebie. Po porodzie ten stan jeszcze się nasilił. Nie wiem, czy było to spowodowane bólem, jaki towarzyszył mi podczas porodu, czy po prostu uświadomiłam sobie, że nic już nie będzie takie jak wcześniej. Zajmowanie się dzieckiem jest dla mnie karą, a siedzenie z nim w domu - więzieniem. Wkurza mnie, że nie mam czasu spotkać się ze znajomymi na herbatę, czy wyjść wieczorem do kina. Dziś moje dziecko ma już prawie rok, a ja wciąż jestem nerwowa. Każdy krzyk dziecka doprowadza mnie do szewskiej pasji, wszystko mnie denerwuje. Po porodzie zaczęłam się również mocniej kłócić z mężem. Nie mam już nerwów, ani cierpliwości. To zniknęło w momencie, gdy w moim domu pojawiło się dziecko.

Depresja poporodowa jest to zespół problemów natury emocjonalnej związanych z urodzeniem dziecka, który trwa powyżej dwóch tygodni. Najczęściej jest to spowodowane zmianami hormonalnymi zachodzącymi w organizmie kobiety po porodzie.

- Depresja poporodowa nie jest prostym efektem samego porodu. Jej ujawnienie i przebieg wiąże się z całokształtem psychiki. Jedne kobiety mogą być bardziej podatne na zaburzenia emocjonalne, inne mniej- uzupełnia Marcin Jaroszewski, psycholog z Olsztyna.

- Na depresję poporodową składa się wiele czynników, które występują jeszcze przed ciążą. Są to brak wsparcia partnera, niepewna sytuacja materialna, czy wiek kobiety. Najbardziej narażone na wystąpienie depresji po porodzie są nastolatki. - wymienia Jarosław Saczonek.

Jeśli po porodzie występują problemy emocjonalne, ciągłe zmęczenie, brak ochoty do życia, wyrzucanie partnerowi brak pomocy, czy nawet myśli samobójcze, to warto udać się z tym do lekarza. Podczas wizyty lekarz powinien dać do wypełnienia krótką ankietę, tzw. edynburską skalę depresji. Po wypełnieniu tej ankiety zazwyczaj wszystko już jest jasne i lekarz rodzinny może skierować na odpowiednie leczenie.

- Stan depresyjny pojawia się zazwyczaj na kilka dni po porodzie i może trwać nawet do dwóch lat - powiedział nam Jarosław Saczonek. Zdarza się, że kilka spotkań z psychologiem stanowiących formę wsparcia w sytuacji kryzysowej wystarczy, ale bywa też, że niezbędna jest kuracja farmakologiczna służąca poprawie funkcjonowania na poziomie somatycznym - dowiedzieliśmy się od Marcina Jaroszewskiego. - Leczenie depresji, nie tylko tej poporodowej, jest sprawą bardzo indywidualną i poza ogólnymi wskazaniami obejmującymi farmakoterapię i psychoterapię trudno mówić o uniwersalnej i wyczerpującej recepcie na postępowanie w tego typu zaburzeniach zdrowia psychicznego.

Wizyta u specjalisty nie zawsze jest jednak potrzebna. Czasem można wyjść z depresji stosując „domowe sposoby" na poprawę nastroju. Wystarczy, że w czasie, gdy maleństwo śpi nie nadrabiać zaległości w czynnościach domowych jak np. pranie, prasowanie, gotowanie lecz wykorzystać ten czas na relaks i wypoczynek. Przemyślane rozłożenie czasu pozwoli nie tylko zająć się domem i dzieckiem, ale również na poświęceniu się samej sobie. Wybranie się do fryzjera, ładny makijaż czy też ciepła kąpiel mogą sprawić, że kobieta poczuje się znacznie lepiej. Zwiększy się jej poczucie wartości.

Wizyta u lekarza i leczenie specjalistyczne wskazane jest dopiero w momencie, gdy wszystkie domowe sposoby zawiodą. Czasem odrobina tylko wysiłku wystarczy, żeby się wyleczyć oszczędzając przy tym czas i pieniądze.

Marcin Osiak
m.osiak@familie.pl


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Z autyzmem można żyć normalnie

Z autyzmem można żyć normalnie


Autor: Marcin1984


Autyzm dziecięcy to zaburzenie rozwojowe polegające na obecności anormalnego lub osłabionego rozwoju występującego przed 3 rokiem życia. O tym co powoduje, że dzieci zapadają na autyzm i jak się go leczy rozmawiamy z psychologiem Anną Grabek – Dąbrowską.


Familie.pl: Skąd się bierze autyzm?

Anna Grabek: Ostatnie badania potwierdzają, że autyzm jest chorobą wieloczynnikową. Po części autyzm jest zapisany w genach, ale oprócz tego wpływ na rozwój mogą mieć szczepionki, zwłaszcza te zawierające rtęć, czy środowisko, w jakim dziecko żyje. Czynnikiem mogą być również metale ciężkie, które nie są we właściwy sposób oczyszczane przez organizm dziecka z autyzmem

Familie.pl: Kiedy można zauważyć, że z dzieckiem dzieje się coś niedobrego?

Anna Grabek: Pierwsze symptomy można zauważyć już u rocznego dziecka. W tak wczesnym wieku jest to jednak bardzo trudne do wychwycenia. Jeśli dziecko nie reaguje na bodźce, unika kontaktu wzrokowego, to już jest dla nas sygnał, że coś się z dzieckiem dzieje.

Familie.pl: Czy autyzm można wyleczyć?

Anna Grabek: Na dzień dzisiejszy autyzm można doprowadzić do takiego stanu, że człowiek będzie potrafił w miarę dobrze funkcjonować w społeczeństwie. Ogólnie ryzykiem jest to, ze w każdej chwili terapii może nastąpić regres, czyli dziecko będzie się cofać. Cel terapii jest jeden: sprawić, żeby dziecko potrafiło w miarę swoich możliwości funkcjonować w społeczeństwie. Drogi do tego są jednak bardzo różne. Można nawet powiedzieć, że dla każdego dziecka inne.

Familie.pl: Na co rodzice takich dzieci muszą szczególnie uważać?

Anna Grabek: Najważniejsza jest terapia, wspieranie rozwoju dziecka i pomoc rodzicom. Dieta jest jednym z elementów w całej terapii i związana jest z bardzo częstymi problemami z układem pokarmowym. Poza tym ważna jest terapia, w której uczymy rodziców radzenia sobie z takim dzieckiem. Tak samo jak drogi leczenia dzieci są różne, tak również terapie dla rodziców są prowadzone indywidualnie.

Familie.pl: Jakie inne schorzenia są powiązane z autyzmem?

Anna Grabek: Bardzo często jest to upośledzenie mózgu w lekkim, bądź średnim stopniu. Jednak zależy to również od tego w jaki sposób prowadzona jest terapia i opieka i jak szybko rozpoczęto pracę. Jak kompleksowo objęte jest dziecko wspomaganiem ze strony specjalistów.

Familie.pl: Jak może wyglądać funkcjonowanie dziecka autystycznego w społeczeństwie?

Anna Grabek: Należy pamiętać, że dziecko autystyczne postrzega świat inaczej niż my. Nasz świat jest dla niego inny, często przerażający. Żadne badania nie podają tego, jak osoby chore będą funkcjonować w społeczeństwie. Pamiętajmy, że leczenie ma na celu sprawić, aby taki człowiek swobodnie i jak najlepiej mógł funkcjonować w społeczeństwie.

rozmawiał
Marcin Osiak
m.osiak@familie.pl


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Gdy stres pojawia się na Twojej skórze

Gdy stres pojawia się na Twojej skórze


Autor: Emilia Żurek


W codziennym biegu gdy Twoja skóra zmienia się, nie wiesz dlaczego, co robić - pomyśl czy to nie stres, brak odpoczynku, tlenu.

Być może skóra jako zewnętrzny sygnał tego co dzieje się w naszym organizmie tylko włącza lampki sygnalizacyjne. W tn sposób wyczerpany organizm prosi o pomoc.


Gdy stres pojawia się na Twojej skórze -

fragmenty książki Wpływ stresu na skórę z komentarzem autorki:

Codzienne życie stwarza sytuacje, w których przeżywamy emocje. Od radości po rozpacz, od miłości do nienawiści, od „duszącego” żalu po wdzięczność….

Nasze ciało zapisuje każde przeżycie, a skóra pełni funkcje kontaktową pomiędzy tym co zewnętrzne i tym co wewnętrzne.

Poradnik napisany przez dr nauk medycznych L. Rajzer i somatoanalityka, cocha, mediatora dostarcza informacji w jaki sposób zapobiegać, leczyć i akceptować zmiany skórne. Co proponuje współczesna medycyna? Dlaczego nie pomagają lekarstwa i liczne zabiegi specjalistyczne? Często problem powraca i pytamy dlaczego….

Jako trener, terapeuta i zwykły pacjent, który zna z autopsji co to znaczy zaakceptować inność mogłam podzielić się wiedzą i praktycznymi wskazówkami jak radzić sobie z tym co sygnalizuje nasza skóra a czego nie chcemy aprobować.

Czy ktoś kto ma łuszczycę powinien zamykać się w domu? Czy trądzik wyklucza Cię z uczestniczenia w życiu rówieśników? Czy bielacze plamki to powód by skrywać się w ubrania nawet w upalne dni?

„Jeśli ktoś nie aprobuje Twojego wyglądu, to jego sprawa, masz prawo do życia, funkcjonowania publicznego jak każda inna osoba. Dzisiaj TY, jutro może ktoś inny zobaczyć niechciane plamki na skórze. Pragniemy wyglądać atrakcyjnie, mieć idealnie gładką, jędrną i opaloną skórę.

Nie zawsze w życiu mamy natychmiast to, co chcielibyśmy.

Najtrudniej i zarazem najłatwiej żyć, gdy potrafimy zaakceptować sytuacje, na które pozornie nie mamy wpływu. Absurdalnie im mocniej się buntujemy tym bardziej objawy się nasilają. Koncentrujemy myśli, emocje, wewnętrzną energię na problemie i zgodnie z zasadą przyciągania otrzymujemy jeszcze więcej „nieszczęścia”.

W mojej książce "Flirt z samym sobą" proponuję po prostu wsiąść do łódki i płynąć "rzeką życia" z nurtem a nie pod prąd, by cieszyć się tym, że żyjemy, możemy się realizować, mieć przyjaciół, kochać i być kochanym.

Otwierasz oczy, promienie słońca uśmiechają się do Ciebie, zapowiadają piękny dzień.....ale czy Ty potrafisz się nim cieszyć. Nie pójdziesz na plażę w tym bajecznie kolorowym stroju dobranym do Twojej idealnej sylwetki, wszyscy będą spoglądać tylko na TWOJE niedoskonałości skóry.

Czy pomyślałeś, pomyślałaś, że problem jest tak duży jak dużym chcesz go zobaczyć?

„Niepokój o brak aprobaty prawdopodobnie jest przyczyną najsilniejszego lęku, zamykania się w sobie, załamania i ucieczki od ludzi.”(…)

Wewnętrzne przeżycia, zmiany w pracy narządów wypisane są na twarzy. Czytelne dla znających kod odczytu, widoczne dla wszystkich.

Patofizjonomika to wiedza o objawach chorób narządów organizmu ludzkiego dających się odczytać z twarzy.

Twórcą metody jest Natale Ferronata. Patofizjonomika nie jest terapią, ale analizą topografii nawet niewielkich zmian na skórze twarzy sugeruje zagrożenia i patologie oraz pozwala szybko ocenić trafność kierunku leczenia.

Dodatkowa znajomość typu osobowości danej osoby ułatwia wybór synergicznych metod terapeutycznych.

Podczas sesji grupowych uczymy się bardzo wstępnej analizy pierwszych sygnałów zagrożeń w organizmie.

UWAGA: codzienne dopatrywanie się w każdej najmniejszej zmianie na twarzy choroby może tylko doprowadzić do faktycznych problemów zdrowotnych.

Wiedza to intelekt, umiejętność dystansu i obserwacji zjawisk a nie lęk i histeria, zamartwianie się "na wszelki wypadek". (…)

Często chętnie obwiniamy cały świat za nasze problemy i oczekujemy, że inni powinni spełniać nasze życzenia. Dlaczego? Czy my spełniamy ukryte potrzeby bliskich, znajomych?

„Kierujemy określone oczekiwania do otoczenia np.: by akceptowali nasz inny wygląd skóry. Możemy mieć żal jeśli nasze przewidywanie zachowania się innych osób nie urzeczywistniły się. Spójrz obiektywnie – nie musiały.

Proponuje wykonanie ćwiczenia:

Przez chwilę mentalnie zamień się rolami - ten ktoś - to TY a Ty z piękną zdrową skórą spotykasz kogoś poczerwienionego, sypiącego łuski, w plamki. Jakbyś się zachował, zastanów jakimi argumentami może kierować się druga osoba.

Zobacz nową perspektywę sytuacji.”(…)

Szukając przyczyn zmian skórnych zapominamy o zwykłej gonitwie, braku odpoczynku i snu.

„Jednym z istotnych jest CFS - chronic fatigue syndrome - zespół przewlekłego zmęczenia.

Znane są czynniki wywołujące CFS, ich wpływ na prawidłowe funkcjonowanie układu immunologicznego. Dodatkowo obciążony toksynami organizm w rezultacie staje się łatwym "kąskiem" dla wirusów, bakterii i różnorodnych schorzeń.

Aby cofnąć proces chorobowy skorygować należy co najmniej kilka aspektów decydujących o zdrowiu. Jeśli uruchomi się proces oczyszczania organizmu i nie doprowadzi do wydalenia toksyn objawy mogą się nasilić. Tylko kompleksowa praca nad przyczynami choroby prowadzi do oczekiwanych rezultatów. Uczy cierpliwości i wymaga dogłębnej zmiany stylu życia.

W kalejdoskopie propozycji dla zmienionej skóry nie może zabraknąć pracy z własnymi emocjami, metod wizualizacji zdrowia i medytacji.”(…)

Praca z niewygodną prawdą na swój temat wymaga aprobaty i wysiłku. Konfrontacji z tym co chcielibyśmy zmienić a co pozostawić. Mamy wybór, ale wbrew pozorom nie jest łatwy.

„Pozbycie się „starej” osobowości bardzo często poprawia stan fizycznego zdrowia. Nic jednak nie staraj się zmieniać z rozsądku, bo tak trzeba. Efekty możliwe będą tylko, gdy w poczujesz czas na zmianę.

Jeśli całe życie pozwalasz sobie na zależność, pragniesz zrozumienia i akceptacji tak naprawdę nieświadomie jesteś uzależniony od innych, chociaż oni wcale tego od Ciebie nie żądali. Uwolnienie się mentalne i emocjonalne od zależności nie jest łatwe, ale zawsze możliwe.

Autosugestia to jedna ze skutecznych metod wprowadzenia nowego stylu życia, poprawy zdrowia – wyglądu skóry. Nie oczekuj efektów z godziny na godzinę, w tak krótkim czasie nie dokonają się żadne trwale widoczne przeobrażenia.

Wprowadzenie wypracowanego obrazu mentalnego powinno odbywać się w stanie relaksu.

Relaks opracowany przez dr Fredericka Pierce’a ułatwia rozluźnienie wszystkich mięśni w sposób planowy i skuteczny. Proponuję, aby każda osoba chcąca stosować autosugestię dokonała wyboru metody i przetestowała kilka sposobów na odprężenie SWOJEGO ciała i umysłu.

Relaks, wolność, szczęście – wszyscy znamy te słowa, ale nie zawsze udaje się nawet jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie – czym jest szczęście?

Dla każdego czymś innym lecz dla wszystkich ważnym aspektem poczucia szczęśliwości jest ZAWSZE bycie sobą, pozbycie się głodu akceptacji a głębiej niższego poczucia własnej wartości.”(…)

„Przechodząc transformacje zmieniamy siebie nie innych i wówczas nasuwa się pytanie – jak żyć w tym samym środowisku, otoczeniu z nowym sposobem myślenia, w jaki sposób tworzyć przyszłość?

Coaching & mentoring nie będąc terapią w łagodnym i bezbolesnym procesie uczy odpowiedzialności za swoje życie, mobilizuje do osiągnięcia sukcesu zawodowego i satysfakcji z życia osobistego. Coach to życiowy trener. Pomaga zobaczyć to na co patrzymy i nie widzimy, zrozumieć motywacje w relacjach interpersonalnych, stworzyć realną wizję przyszłości i możliwości jej realizacji. Coach towarzyszy osobie w rozwijaniu jej potencjału i umiejętności w oparciu o indywidualne potrzeby osobiste i zawodowe.” (…)

Jeśli kogoś zainteresował temat proponuję poradnik: Wpływ stresu na skórę Rajzer, Żurek

Nie można zakupić tej pozycji w żadnej księgarni.

Zapraszam do Sklepu Patronackiego - www.sklep.mentalcoach.pl

Z życzeniami uśmiechniętych dni

Emilia Żurek


Emilia Żurek
somatoanalityk, certyfikowany coach & mentor,
mediator
Centrum Terapeutyczno – Szkoleniowe EmVi
www.emvi.pl
www.mentalcoach.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Uzależnienie od drugiego człowieka

Uzależnienie od drugiego człowieka


Autor: Barbara Jeziorek


Miłosne wyznania w stylu "Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie" są sygnałem do zastanowienia się czy przypadkiem nie jesteśmy uzależnieni od osoby do której kierujemy komunikat.


Współzależność to termin opisujący dwoje ludzi w bliskiej relacji, którzy są uzależnieni od siebie. Miłosne wyznania w stylu "Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie" są sygnałem do zastanowienia się czy przypadkiem nie jesteśmy uzależnieni od osoby do której kierujemy komunikat. Co w tym złego? Z początku nic. Jak każdy nałóg zaczyna się niewinnie. Jesteśmy przekonani o pełnej kontroli nad sytuacją, aż w pewnym momencie okazuje się, że już za późno. Uzależniliśmy się od drugiego człowieka. Co to za sobą pociąga? Choćby to, że zamiast uczyć się do egzaminu, uzależniona osoba co pięć minut sprawdza pocztę czy nie przyszedł e-mail od niego/niej. Niecierpliwe oczekiwanie rozprasza i nie pozwala się za nic zabrać. Podobnymi akcjami sabotujemy własne plany życiowe. I ma to miejsce nie tylko w tym co nazywamy "miłością", ale także w relacji "przyjaźni". Dlaczego ujęłam te słowa w cudzysłów? Bo równie dobrze mogłam napisać te słowa po hindusku. Rezultat byłby taki sam: nikt by ich nie zrozumiał. Bo powiedzmy sobie szczerze, że gdyby zapytać 10 osób o znaczenie słów "miłość" i "przyjaźń" to przy dobrych układach uzyskalibyśmy 10 różnych odpowiedzi. Dlaczego przy dobrych układach? Bo niektórzy mieliby spory problem z samym sformułowaniem definicji. Ja jednak chciałabym rozróżnić 2 typy takiej zależności: z uzależnieniem i bez. Ktoś może powiedzieć, że po co ma się od-uzależniać od drugiej osoby skoro tak mu dobrze. To tak jakby narkoman powiedział po co mam przestać brać prochy skoro tak czuję się znacznie lepiej. Ale tak jak przy narkotykach w pewnym momencie następuje spadek nastroju, tak w relacjach z toksyczną współzależnością zaczynamy się wyniszczać od środka. Przykładowo miał/a zadzwonić o 17.00, a jest już 17.01. Czy on/ona mnie nie kocha?! Znalazł/a sobie kogoś innego?! A może nie zależy mu/jej na mnie?! Części osób wyda się to kosmicznie idiotyczne i przekoloryzowane, ale osoby będące w takich relacjach pomyślą sobie "oj, skądś to znam".
Najgorsza sytuacja jest wtedy gdy jedna osoba jest uzależniona, a druga nie. Troszkę lepiej jest gdy obie są uzależnione (wtedy jedna nie wykorzystuje drugiej, tak jak by to mógł zrobić nieuzależniony partner/ka. Bez względu na sytuację czy ktoś jest w reacji z osobą uzależnioną czy nie to i tak podświadomie uważa, że jego partner/ka potrzebuje takiej samej opieki jakiej wymaga ona/a sam. Chce rozwiązywać wszystkie jego/jej problemy, chronić go/ją i ma mu/jej za złe, jeśli ta/ten nie wspomni o jakimś szczególe z jego/jej życia.
Pewna osoba na pytanie czego się obawia w przyjaźni, odpowiedziała, że utraty wolności. Analizując jej wypowiedź stwierdziłam, że z góry zakłada, iż nieodłącznym elementem przyjaźni jest współzależność lub używając bardziej dosadnego określenia: psychiczne uzależnienie od drugiej osoby. Każdy powinien sobie zdać sprawę z tego, czy w jego wizji przyjaźni/miłości jest miejsce na takie uzależnienie. Zastanowić się czy to jest to czego pragnie i ewentualnie zrewidować swoje poglądy. Bo świadomość problemu, który naświetliłam, to połowa sukcesu do jego rozwiązania.


Zapraszam na mojego bloga: AB Rh+
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.